piątek, 25 lipca 2014

Moj pierwszy i ostatni manicure hybrydowy.

Dzisiaj będzie bardzo krotka notka, taka konkretna. 

Od dłuższego czasu chodził za mną manicure hybrydowy. Nie niszczy płytki, potrafi nawet odbudować nam paznokcie, no i wygląda naturalnie. Przy pierwszym spojrzeniu ciężko odróżnić go od manicure tradycyjnego. Zdecydowaną zaletą jest jego trwałość - bez odprysków nawet do 3 tygodni. 

I w moim przypadku też tak było. 

Lakier trzymał mi się bez odprysków przez półtora tygodnia. Dlaczego tylko półtora? Bo zdecydowałam się na jej usunięcie.

Powód? ZBYT SZYBKO ROSNĄCE PAZNOKCIE! Przez dokładnie 10 dni cieszyłam się pięknymi pazurkami, a po 10 dniach wyglądały tak:



Jeżeli wasze paznokcie nie rosną w tak zabójczym tempie, jak moje, to jak najbardziej polecam wam ten sposób "zdobienia" naszych pazurków. Jeżeli jednak rosną wam tak szybko, jak mi i wystarczy wam cieszenie się przepięknymi pazurkami przez nieco więcej niż tydzień to spróbujcie! 

Koszt: 50zł (u mnie cena wraz ze zdjęciem hybrydy)

11 komentarzy:

  1. Ojej, rzeczywiście bardzo szybko odrosły Ci paznokcie. A lakier jest w stanie nienaruszonym:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no kolorek trzymał się super :) Tęsknię troche za nimi...

      Usuń
  2. szybko rosnące paznokcie jednam mogą byc minusem :P kolorek ładniutki wybrałaś!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi w zupełności wystarczają moje naturalne pazurki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No faktycznie po 10 dniach szybciutko Ci odrosły.Kolorek śliczny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na prawdę niesamowicie szybko rosną Ci pazurki - zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja nie jestem tym zachwycona - więcej roboty z piłowaniem :D

      Usuń
  6. rzeczywiście to wtedy nie ma sensu... Mnie korciło, ale się nie skusiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robię sobie hybrydy sama w domu, ale paznokcie nie rosną mi tak szybko :)

    OdpowiedzUsuń