niedziela, 13 lipca 2014

Recenzja szczotki z włosia naturalnego - Małe ABC rozczesywania włosów cz. III

Trochę zwolniłam z postami - dostałam pracę i zasuwam cały etat. Jedną chwilą wytchnienia jest weekend, więc zabieram się od razu za posta. 

Dzisiaj część III małego ABC rozczesywania włosów. Chcę Wam powiedzieć o fenomenie jakim są szczotki z włosia naturalnego. Jak dla mnie ten rodzaj szczotki ma swoje wady i zalety, o którym napiszę w dalszej części postu :) 

Więc dzisiaj: szczotka ze szczeciny dzika firmy KHAJA

Źródło: www.khaja.pl



Szczotkę dostałam na urodziny, i zakochałam się w niej od pierwszego czesania :)



Jako, że prezent wybierałam sobie sama (wszyscy wiedzą, że nie lubię nietrafionych prezentów) to zdecydowałam się na szczotkę, w której włosie umieszczone jest bezpośrednio w drewnianej oprawie szczotki. [są jeszcze takie szczotki w których włosie umieszczone jest na tzw. poduszce].




Zalety: 
1. Nadaje włosom objętość, w przeciwieństwie do TT, gdzie po rozczesaniu włosy są dość oklapnięte. [pisałam o tym TUTAJ].
2. Szczecina dzika jest na tyle interesująca, że pomimo tego, że włosie jest dość twarde, nie łamie włosów, a tym samym idealnie je rozczesuje. 
3. Rozczesuje włosy bez szarpania, radzi sobie nawet z kołtunami ;)
4. Nie trzeba uważać na którą stronę kładziemy szczotkę - włosie i tak się nie wygnie









Wady:
1. Utrzymanie czystości na szczotce rzucam, jako nr 1 wśród wad. TT możemy spokojnie wrzucic pod bieżącą wodę, a z kolei z tą szczotką trzeba się nieźle powyginać, aby ją wyczyścić. Po 1. nie możemy zanurzyć pod wodą drewnianej oprawy. Po 2. producent szczotki zaleca czyszczenie grzebieniem z watą nasączoną spirytusem. Na chwile obecną zaplątane włosy, które zostają w szczotce usuwam ręką i grzebieniem podwijam włosy do góry, żeby je wyciągnąć. Ale już czuje, że potrzeba jej porządnego wyczyszczenia...
2. Przenoszenie - TT wrzucamy w torbę i lecimy, gdyby się pobrudziła myjemy pod wodą, tutaj znowu pojawia się wada z pkt 1., a mianowicie czyszczenie szczotki, gdyby się ewentualnie zabrudziła.


Jeżeli miałabym odpowiedzieć na pytanie, którą szczotkę wolę, to zdecydowanie skłaniam się na szczotkę z włosia naturalnego. Fajnie nadaje objętości włosom, czesanie jest przyjemne. Ale z kolei do rozczesywania włosów pod zrobienie kucyka wole zdecydowanie TT. Więc to, na którą szczotkę wy postawicie zależy tylko od Was ;)

Cena: 40zł na stronie producenta

 zapraszam na swojego Instagrama: 

W następnym poście z tej serii chciałabym Wam pokazać gumki invisibobble, troszeczkę odbiegnie to od tematyki ABC rozczesywania włosów, ale gumki są naprawdę warte uwagi!

7 komentarzy:

  1. ja używam cały czas TT i bardzo go lubię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam TT, ale bardzo chciałabym tą z włosia naturalnego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja własnie miałam kupować TT, ale po tym poście chyba jeszcze się wstrzymam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaczęłam od TT, ty też tak możesz :)

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam takiej szczotki. Czekam na następny post :).

    OdpowiedzUsuń
  5. ja uzywam zwyklej i nie narzekam :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja na razie postawiłam na tt, ale pewnie przyjdzie i czas na taką naturalną :)

    OdpowiedzUsuń