wtorek, 16 grudnia 2014

Oczyszczenie - liście manuka, tonik zwężający pory na dzień/noc, Ziaja

Jak trafiłam na tonik z Mixy (pisałam o nim TUTAJ) myślałam, że już nie trafie na skuteczny a zarazem delikatny tonik. Szum wokół serii liści manuka rozpoczął się jakoś we wrześniu i już wtedy chciałam je mieć, chociaż nie mogłam się zdecydować, czy wybrać serie liści manuka, czy może jednak cudownie zachwalany tonik z serii liście zielonej oliwki. Co prawda, cały ten szum sprawił, że oczekiwałam od produktów z tej serii gruszek na wierzbie. Ale o tym za chwilę...

Całą serię z liści manuka sprezentowałam siostrze na urodziny, a przy okazji zakupiłam sobie jedną flaszkę toniku...


ZALETY:
- na początku nawet nie wpadłam na pomysł spryskiwania nim całej twarzy, tylko mozolnie z 10 razy spryskiwałam wacik i dopiero przemywałam twarz; jednak po jakimś tygodniu stosowaniu zorientowałam się, że po coś ten produkt mgiełkę tworzy... teraz moja aplikacja toniku polega na aplikacji 3 pompek bezpośrednio na twarz, po czym przecieram twarz wacikiem - mi ten sposób aplikacji bardzo przypadł do gustu
- obecność kwasu migdałowego w składzie
- faktycznie zwęża pory
- nie przesusza skóry i jej nie podrażnia
- bardzo niska cena
- dostępny w praktycznie każdej drogerii
- wydajność - oooj tak, produkt jest niebiańsko wydajny, poniżej pokażę Wam ile mi zostało toniku bo codziennym miesięcznym stosowaniu


WADY:
- jeżeli ktoś jest przyzwyczajony do początkowego zmaczania wacika i następnie przecierania twarzy to niestety, nie będzie zadowolony z atomizera - próba zmoczenia wacika za pomocą załączonego atomizera to bardzo mozolna praca


Podsumowując: za 7zł na prawdę godny rywal dla toniku z Mixy - co najważniejsze nie podrażnia, nie uczula, nie zostawia lepkiego filmu i nie robi krzywdy. Miałyście ten tonik?

ZAPRASZAM:


22 komentarze:

  1. u mnie tak srednio ;/ odsawilam go poki co

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam nic z tej jakże rozreklamowanej serii, ale po tych skrajnych opiniach w sieci nie żałuję. Jeśli coś się u mnie sprawdza w pielęgnacji twarzy to raczej nieprędko można mnie namówić do testów i zmian.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam, jest ok. Nie urywa głowy ale jest ok. Ja spryskuję twarz i czekam aż się wchłonie. Tak jak żel peelingujący kupiłam ponownie tak tonik jak zużyję to nie kupię kolejnej butelki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wolę ściągnąć nadmiar wacikiem - jakieś zboczenie zawodowe :)

      Usuń
    2. Zboczenie zawodowe :-) dość ciekawie to zabrzmiało

      Usuń
    3. Ja wszystkie swoje dziwne przyzwyczajenia określam jako zboczenie zawodowe ;)

      Usuń
  4. Mój ulubieniec z całej serii, aplikuję go prosto na twarz, zresztą robię tak z wszystkimi tonikami - polecam, są lepsze efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, kupię go jutro :)

    naczytane.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam go przetestowac ostatnio.

    OdpowiedzUsuń
  7. A tego jeszcze nie miałam z tej serii :) moze warto

    OdpowiedzUsuń
  8. przeszkadza mi zapach tych produktów :D

    OdpowiedzUsuń
  9. zaciekawiłaś mnie, chętnie przetestuję na własnej buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  10. też zauważyłam, że o tej serii jest bardzo głośno od września. Na razie szukam toniku idealnego i będę chyba inwestować w hydrolaty, bo chcę przerzucić się na bardziej naturalną pielęgnację.

    OdpowiedzUsuń
  11. toniku nie miałam, ale z tej serii kupiłam żel do mycia twarzy i krem na noc i niestety jakoś mnie nie zachwyciły te produkty. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam z tej serii pastę i Żel myjący normalizujący. Świetne kosmetyki. Pasty używam od czasu do czasu. Gładziutka skóra :) działa podobnie jak peeling

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam z tej serii pastę i Żel myjący normalizujący. Świetne kosmetyki. Pasty używam od czasu do czasu. Gładziutka skóra :) działa podobnie jak peeling

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja męczę ten tonik od dłuższego czasu i niestety nie spisuje się u mnie dobrze, będę go pewnie musiała wyrzucić, bo strasznie podrażnia mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  15. polecam Ci jeszcze żel myjący z tej serii, jest delikatny nie uczula (przynajmniej mnie - a mam cerę wrażliwą) :)
    zapraszam przy okazji do odwiedzenia mojego dopiero co założonego bloga, pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki temu atomizerowi jest taki wydajny, można też stosować na ręce i plecy ;). Ja po spryskaniu nim twarzy nakładam krem, szkoda mi go ścierać wacikiem.

    OdpowiedzUsuń