czwartek, 26 lutego 2015

Mini zakupy - czyli HAUL ZAKUPOWY

Dzisiaj przychodzę do Was z zakupami kosmetycznymi lutego. Zamierzam cyklicznie wprowadzać, tego typu post na blogu - zobaczymy czy mi się uda :)

Co prawda jadę dzisiaj do rodzinnego miasteczka, więc pewnie zakupy się powiększą o co najmniej 3 lakiery z Golden Rose. Te rzeczy pokażę Wam w marcowym haulu zakupowym :)

A więc dzisiaj zapraszam na krótkie przedstawienie moich zakupów, w którym dominują produkty z Biedronki :)



1. Peelingi myjące z Joanny: żurawinowy i czarna porzeczka - pojawiły się w Biedronce! Uwielbiam te peelingi, za zapach i stosuje je jako, żele pod prysznic i nie oczekuję od nich super efektu gładkiej skóry. Zapach mi wystarcza - taka uczta dla podniebienia pod prysznicem :)

2. Balsam do ust, Bielenda - użyłam dwa razy, ale typowe mazidło do ust, które nie robi nic ;)

3. EOS Biedronkowy - śliczna kuleczka o strasznie sztucznym zapachu (ja mam jabłkową)

4. Krem pod oczy, przeciwzmarszczkowy, no 10, Fitomed - chcecie recenzje?

5. Żel arnikowy na rozszerzone naczynka, sińce (...) - używam na ewentualne siniaki i cienie pod oczami. Działa :) Moje drugie opakowanie

6. Żel pod prysznic, Lidl - odkąd kupuje w Lidlu, to pierwszy raz zauważyłam, że Lidl wypuścił serię limitowaną żeli pod prysznic. Fajnie, jednak żel jest strasznie wodnisty, nie będzie wydajny - zobaczę jak z jego zapachem, bo z opakowania pachnie bardzo orzeźwiająco :)

I to by było na tyle. W tym miesiącu nie poszalałam... 
Miałyście któryś z tych produktów? Jak się u Was sprawdzają?

ZAPRASZAM:

24 komentarze:

  1. Widzę, że mazidła Ci się nie udały :D Ja mam troskliwą brzoskwinię w wersji masełkowej i chyba się polubimy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam to jajeczko z Biedronki o zapachu bananowym i zapach jest naprawdę strasznie sztuczny.

    OdpowiedzUsuń
  3. doskonale znam te peelingi, mój ulubiony zapach to truskawka,

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja peelingi pierwsze widze:)

    OdpowiedzUsuń
  5. EOSa biedronkowego też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam ochotę na to jajo z Biedronki, ale wszyscy zgodnie twierdzą, ze zapach jest sztuczny, więc ja podziękuję ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Peelingi z Joanna całkiem lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. lubię te peelingi :-) pięknie pachną

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę wypróbować te peelingi !!
    Zapraszam na nowy post! http://arianaandnatalie.blogspot.com/
    Może obs za obs ?

    OdpowiedzUsuń
  10. Też skusiłam się na biedronkową kuleczkę :) I jestem z niej jak na razie zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mam jagodową kuleczkę i pachnie gumą balonową, mi się akurat ta wersja podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ochotę spróbować tę biedronkową pomadkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten EOS tez jabłkowy jest strasznie sztuczny

    OdpowiedzUsuń
  14. EOSa mam zamiar zakupić ! :)

    ZAPRASZAM NA KONKURS :
    http://ispassionforlife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba kupię ten żel arnikowy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Co do Bielendy mam wiśniowe masełko i bardzo się z nim polubiłam, nie dość że pysznie smakuje, dobrze nawilża to jeszcze nadaje ustom jakby delikatny kolor szminki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oj tak! Dawaj recenzję kremu pod oczy, bo mój właśnie się skończył i szukam. :) a do ust polecam CI z Bielendy ale masełko, najlepiej malinowe. Pięknie pachnie, nawilża i jest bardzo wydajne. Sama przyjemność. :)
    Zajrzyj do mnie jeśli chcesz. :)
    http://maly-swiat-kolorowki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. robimy zakupyu w USA, ale brakuje nam tutaj kosmetyków Joanny :( http://wujeksam.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. też skusiłam się na ten peeling tylko że tą wersję zieloną ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja mam Troskliwą Brzoskwinkę w formie masełka i jestem z niej zadowolona. Nadaje się do zmiękczenia ust przy porannym makijażu i jako przygotowanie do nałożenia jakiejs pomadki lub szminki. Jeśli zaś chodzi o same działanie pielęgnacyjne to wolę coś treściwszego, np. Baby Lips albo Carmex ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam peeling myjący z Joanny! :)

    OdpowiedzUsuń