wtorek, 10 marca 2015

GALDERMA CETAPHIL - EMULSJA MICELARNA

Dzisiaj będzie o moim codzienniku. Zauważyłam, że już resztka tego płynu została mi opakowaniu, dlatego stwierdziłam, że czas najwyższy na recenzję tego produktu. 
Jednak na samym początku chciałam Was najmocniej przeprosić [ha! po raz kolejny!] za zastój na blogu. Dostałam nową pracę, walczę z zaliczeniem zeszłego semestru - praca magisterska od paru tygodni aż pali mi się pod palcami... :( Dlatego postanowiłam, że dzisiaj muszę Wam pokazać produkt, bez którego moja pielęgnacja nie istnieje... na wszelki wypadek, gdybym znowu zniknęła.



Innymi produktami do mycia twarzy jakie stosuje, to żele z Biedronki, także przepaść cenowa między tymi dwoma produktami jest ogromna. Jednak kiedy tylko portfel mi pozwoli to sięgam po Cetaphil, ponieważ... o tym będzie poniżej! :)


ZALETY:
- dwojakość stosowania (na mokro i na sucho) - chyba jedna z najważniejszych zalet dla mnie. Rano nie lubię przemywać twarzy niczym więcej niż wodą. A z Cetaphilem mogę czuć odświeżenie, osiągnąć lekkie zmatowienie i wyrównanie Ph jednym produktem! No dla mnie CZAD!
- daje ukojenie po użyciu
- nie pieni się podczas mycia
- ma tak fajną konsystencję, że ten produkt po prostu sunie po cerze, nie trzeba go wcierać, nie przelatuje przez palce!
- radzi sobie ze zmywaniem makijażu, jednak z tuszem wodoodpornym ma już problemy
- wydajny - końcówkę osiągnęłam po 6 miesiącach (stosuje co drugi dzień)



WADY:
- cena. ok. 40zł... Online można kupić już nawet za 25zł 
- opakowanie nie nadaje się do przewożenia - zamknięcie potrafi się otworzyć podczas podróży

Czy jest utaj ktoś, kto tak samo, jak ja polubił ten płyn i ma w planach do niego wracać? :)

ZAPRASZAM:

14 komentarzy:

  1. Używam go i lubię. Również stosuję ok.co dwa, trzy dni i końca jak na razie nie widać :D
    Pewnie do niego wrócę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałabym go wypróbowac w sumie.

    OdpowiedzUsuń
  3. słyszałam dużo pozytywnych komentarzy na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię, ale rzadko mam go w posiadaniu... ogólnie jestem wściekła że dałam się wyrolować babce w super pharm i jej posłuchałam gdy chciałam kupić balsam cetaphil, a ona mnie przekonała (tak no głupia jestem, dałam się!) na mega zapychający i znacznie droższy krem eucerinu :/ teraz to mam nauczkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żałuję w takich chwilach, że nie mamy w Polsce podobnej polityki zwrotów, jak w USA - kosmetyk nie odpowiada to jedzie się do sklepu, zwraca się produkt, a jeszcze oddadzą za to pieniążki. Za dużo bubli na naszych półkach...

      Usuń
  5. Czytałam o niej wiele pozytywnych opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Cetaphil. Wróciłam do niego po latach i nie żałuję!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo go lubię, długo ostatnio deliberowałam z samą sobie czy go nie kupić ale ta cena mnie odstrasza - choć w sumie wiem że warto to bardzo dobry kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam i czytałam o nim dużo dobrego :) Z chęcią go kiedyś wypróbuję :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używam od jakiegoś tygodnia i przyznam, że jestem pod wrażeniem. Świetnie oczyszcza skórę i moim zdaniem jest dość wydajny ;) Niewielka ilość wystarcza do zmycia całej buźki :D
    Żałuję tylko że tak późno się za niego wzięłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. już od dłuższego czasu kusi mnie na emulsja, ale musi poczekać aż wykończę trochę zapasów :D nie mam miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
  11. chętnie wypróbuje :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę go w koncu wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń